wstecz strona główna

 

Prawie nic nie wiem
lecz świadomość mnie przyzywa 
ku Wszechogarniającemu

dojdę nie dojdę
mam gdzie iść

najważniejszy jest kierunek ruchu
ja bym chciała na zewnątrz
lecz podobno trzeba 
do środka

czy mam prawo być szczęśliwa
gdy wokół tyle łez
może łzy są czasem jedyną 
dobrą drogą

mimo tego  nie zgadzam się 
na tortury świata
i zgadzam się 
bo może tak musi wyglądać poród
przepoczwarczanie się materii
wkraczanie 
w nagą jeszcze pustkę

chcę się zestroić z Bogiem
choć nie wiem  czym jest

niezrozumiany 
ani głową ani sercem 
także przeze mnie
spogląda z każdej gałęzi
miłością

jestem drogą Boga 
On też szuka

lecz skoro wszystko jest nim 
czy wiadomo jak się wszystko skończy 
a wtedy po co ta droga 
po co te łzy

nie rozumiem

będę słuchać Głębiej