Prawie nic nie wiem
lecz świadomość mnie przyzywa
ku Wszechogarniającemu
dojdę nie dojdę
mam gdzie iść
najważniejszy jest kierunek ruchu
ja bym chciała na zewnątrz
lecz podobno trzeba
do środka
czy mam prawo być szczęśliwa
gdy wokół tyle łez
może łzy są czasem jedyną
dobrą drogą
mimo tego nie zgadzam się
na tortury świata
i zgadzam się
bo może tak musi wyglądać poród
przepoczwarczanie się materii
wkraczanie
w nagą jeszcze pustkę
chcę się zestroić z Bogiem
choć nie wiem czym jest
niezrozumiany
ani głową ani sercem
także przeze mnie
spogląda z każdej gałęzi
miłością
jestem drogą Boga
On też szuka
lecz skoro wszystko jest nim
czy wiadomo jak się wszystko skończy
a wtedy po co ta droga
po co te łzy
nie rozumiem
będę słuchać Głębiej
|