wstecz strona główna

 

prawie cały świat
skrywa się  m i ę d z y punktami  które mogę "zobaczyć"
i które rozpaczliwie łączę
by poczuć oddech spójności

cała jestem zanurzona w niewidzialnym
często groźnym
nawet gdy idę posłusznie echem przodków

by nie oszaleć muszę mieś spójność wektorów
decydujących o ruchu 
do którego zmusza mnie świat

wyspy niespójności pozwalają przepływać 
przez ściany labiryntów w głowie

wygładzają
nieskończone przepaście umysłu

niby coś wiem
niby nie wywracam się na drodze 
niby coś mogę zbudować 
niby naprawdę 
i naprawdę